Vol. 22

Niebo przez lornetkę Filtry w lornetce 10×50

4 min. czytania
Miejsce obserwacji: Folwark Sulejewo
Lornetki: Delta Optical Extreme 10x50 ED

Kolejny piątek z idealną pogodą – lepiej być nie może. Jak tylko dostałem informacje od chłopaków, że na miejscu jest „igła” zacząłem pakowanie sprzętu. Na miejscu pojawiłem się ostatni i od razu pojawił się problem z zaparkowaniem, gdyż tej nocy było nas na polu naprawdę sporo. 

niebo przez lornetke

Znakomita przejrzystość podpowiedziała mi jedno – czas na noc z 10×50 i filtrami Orion UltraBlock. Lornetki 15×70 nawet nie zabrałem, chciałem na spokojnie pomęczyć przede wszystkim obiekty mgławicowe. Ciepła wrześniowa noc, zero wilgoci i rozgwieżdżone niebo – połączenie wyborne.

Zanim zamontowałem filtry spojrzałem na ciemną mgławicę E, czyli Barnard 142 i Barnard 143. Zarys litery był bez problemu widoczny, a lśniący obok Altair dodawał uroku. Potem Barnard 168 w Łabędziu. Widok jeszcze lepszy, mgławica zdecydowanie rzucała się w oczy, a jej podłużny kształt wypełniał spory obszar pola widzenia.

niebo przez lornetke

Po zamontowaniu filtrów zerknąłem w kierunku NGC 281 i… Wow. Oddałem pokłony pogodzie, dopiero tej nocy zobaczyłem co potrafią filtry w sprzyjających warunkach. Ostatnio również widziałem Pacmana, ale teraz on po prostu świecił. Potem przelot w kierunku IC 1805 i IC 1848. Serce i Dusza widoczne lepiej niż podczas ostatniej sesji – teraz ta para była jeszcze bardziej wyraźna, wręcz oczywista. Chciałem spróbować sił z mgławicą Kalifornia, ale to jednak jeszcze nie ta wysokość na niebie – będę wracać w te okolice w ciągu najbliższych kilku miesięcy, trzeba uzbroić się w cierpliwość.

niebo przez lornetke

Przyszła pora na mgławicę Welon, ale jej położenie praktycznie w zenicie nie sprzyjało obserwacjom przy pomocy lornetki. Pomęczyłem się chwilę ze statywem, kręgosłup prawie odmówił posłuszeństwa, aż w końcu obecny na miejscu Tomek wpadł na pomysł, aby wykorzystać jego turystyczne krzesełko. Ku mojemu zaskoczeniu podczas siedzenia miało ono zbliżony format do leżaka… Jak zmienił się komfort obserwacji możecie się tylko domyślać. W pozycji pół leżącej spojrzałem na Veila i… O kurde. Czy ja na pewno widzę cały kompleks mgławicy? Pętla Łabędzia w jednym polu widzenia podczas obserwacji wizualnych to dla mnie rzadkość, a raczej coś niespotykanego. Tymczasem poza częścią wschodnią widziałem wyraźne pojaśnienie w centralnej części, a zachodni fragment świecił jako delikatna podłużna nić zahaczająca o gwiazdę 52 Cyg. Trójkąt Pickeringa, czyli centralny obszar mgławicy widziałem jakiś czas temu w Newtonie 8”, także dostrzeżenie tego obszaru jako pojaśnienie w lornetce było dla mnie niemałym zaskoczeniem. Spoglądałem tutaj przez dłuższy czas chcąc nabrać pewności, że nic mi się nie wydaje. W końcu mogłem potwierdzić – widzę część wschodnią, centralną i zachodnią Veila.

veil_petla_labedzia_10x50

Przyszedł czas na mgławicowy finał tej nocy – Ameryka Północna. Jeśli poprzednie widoki wieczoru wprawiały mnie w zachwyt, to widok NGC 7000 po prostu spowodował tzw. opad szczęki. Całe pole widzenia w lornetce było wypełnione jaśniejszymi i ciemniejszymi obszarami – mgławica aż kipiała swoim blaskiem, jej zarys był widoczny nie tylko w okolicy tzw. zatoki, ale także w innych miejscach. Dopiero położenie tego obiektu w okolicy zenitu dodało potężnego kopa jeśli chodzi o jakość obrazu i detal, ale nie bez znaczenia były tutaj też panujące tej nocy warunki. Muszę mocno zaktualizować swoją wizualizację dotyczącą tego obiektu w lornetce – to już nie jest zwykłe pojaśnienie tła.

niebo przez lornetke

Pod koniec sesji spojrzałem jeszcze na Alpha Persei Cluster, gromadę Sól i Pieprz (czyli M52), a wisienką na torcie były Plejady, które każdej nocy nabierają rozpędu wznosząc się na nocnym niebie coraz wyżej i wyżej. Aby dodać nieco klimatu do kadru podszedłem pod rosnące wzdłuż drogi drzewa – w polu widzenia widziałem teraz nie tylko siedem sióstr, ale także znajdujące się na pierwszym planie nietuzinkowe gałęzie, które w sposób wręcz epicki dodały estetyki do całej kompozycji powodując jeszcze większe wzmocnienie efektu 3D – takie widoki to ja po prostu uwielbiam.

niebo przez lornetke

Do następnego razu!
Pozdrawiam!

Inne astronomiczne obserwacje:

Kometa C/2022 E3 w trzech aktach
Vol. 45

Kometa C/2022 E3 w trzech aktach

Na obserwacje komety C/2022 E3 (ZTF) musiałem poczekać aż do początku lutego. Pomimo, że zagościła na niebie o wiele wcześniej, przez ciągłe zachmurzenie nie miałem możliwości, aby ją dostrzec przez jakikolwiek sprzęt.

Czytaj całość >>
Zimowe skarby
Vol. 43

Zimowe skarby

Prawie cały grudzień przeminął jako spora dawka chmur. Poszczęściło się dopiero pod koniec miesiąca, kiedy to znów mogliśmy się spotkać w większym gronie na pobliskim Folwarku.

Czytaj całość >>
Merope – gdzie ta mgławica?
Vol. 23

Merope – gdzie ta mgławica?

Wyczekiwane pogodne noce w końcu się pojawiły, a razem z nimi nadszedł październik. Tym razem na Folwarku rozstawiliśmy się w głębi pola, a nie jak zazwyczaj przy głównej drodze.

Czytaj całość >>